Share

Kolory w malarstwie Młodej Polski 

Schabowy · 27 grudnia, 2025

„Kolor jest jak smak obrazu” głosi słynny cytat Majki Jeżowskiej, zapraszamy do niezwykłej podróży śladami pigmentów (nie mylić z pigmejami).

Umbra palona — rzadko obecnie spotykany pigment z naskórka niewolników plantatorów bawełny.

Lura kwaszona – zieleń z ogórków.

Obol — zorzowy. Tak zwana „zorza Polańskiego”. Trudno sobie wyobrazić.

Orcha — okra, oko-widelec. Mieszanina bieli i czerwieni.

Karmin — produkowany z kradzionej szminki.

Biel tytanowa — czerwień z kory drzewa sandałowego

Ultramandaryna — trochę wiśnia.

Błękit królewski — tak naprawdę odcień krwi po przytrzaśnięciu palca drzwiami od karety.

Kobalt — jak kobolt, ale głębsze.

Cynober — cerber, ale bez zębów. Inaczej cymbał.

Biel cynkowa — dźwięk uderzanych o siebie widelców przełożony na spektrum widzialne.

Błękit pruski — w palecie decoral “sen nocy letniej przyprószony prosem”

Ecru — kolor „brudnej ściany w wynajmowanym mieszkaniu”. Oficjalnie nazywany „duszą tynku”.

Sepia — dawniej Sępią. Kolor skąpy w pigment.

Biel ołowiowa — popularny “oktan” niezwykle jaskrawy odcień fioletu.

Siena naturalna — nie wiadomo do końca. Prawdopodobnie subtelny odcień produkowany z soli z kopalni w Wieliczce.

Zieleń szmaragdowa — cieniony barwnik wykonywany ze sznurka.

Błękit paryski — barwnik uzyskiwany z wody po gotowaniu kasztanów w Lasku Bulońskim. W smaku metaliczny.

Magenta — błąd w druku, który zyskał samoświadomość.

Ugier — skrót od „u gier”. Kolor zmęczonych oczu od patrzenia w monitor, podchodzący pod zgniły pomarańcz.

Szkarłat — kolor klatki piersiowej po zbyt intensywnym drapaniu się. Inaczej „szkaradztwo”.

Lazur — kolor, który powstaje, gdy patrzysz na niebo przez dziurkę od klucza. Bardzo ciasny niebieski.

Czerń tytoniowa — niebieski jak smerf.

Ochra złocista — rdzawa woda z kranu po powrocie z dwutygodniowego urlopu.

Zieleń Veronese — odcień makaronu pesto, o którym zapomniano w lodówce przed świętami.

Coś podobnego!