Nie tylko czarodzieje mają swoje patronusy. Ludzie wyjątkowi, celebryci szacowni obywatele wszystkich narodów świata także mimo iż mugolskie swoje patronusy mają. Nie wszystkie są jednak łatwe do uchwycenia gdyż wymykają się konwecjonalnym banałą prostych skojojarzeń. Poniżej wyciąg z listy która wyciekła z komnaty tajemnic.
Michał Wiśniewski – wiśnia
\Ma być czerwono i jest. Niekswestionowana gwiazda polskiej estrady zjada konkurencję nie tylko szlachetną barwą głosu ale i konsekwencja w kolorze owłosienia.
Firitz – kasztan
Nieślubne dziecko Józefa fritzla i Sowy. Nigdy nie wyjdzie z zielonej skorupki.
Antonii Macierewicz – Jaszczur
Szara eminencja polskiej sceny politycznej o niezrównanym uroku osobistym i wyupiastych oczach. Złośliwi wytykaja podobieństwo do Rasputina.
Jarosław Kaczyński – Żoliborski Kot
Patronus o niezwykłej mocy sprawczej, mimo że większość czasu spędza na kanapie. Nie musi nic robić – wystarczy, że patrzy z góry na drapak, a całe państwo zaczyna mruczeć w rytm jego ogona. Złośliwi twierdzą, że patronus ten najlepiej czuje się w nocy, gdy nikt nie widzi, jak przesuwa figurki na szachownicy ponurej rzeczywistości.
Elon Musk – szatan
Jego satelita świeci jasno, ale głównie po to, by przeszkadzać astronomom w patrzeniu w gwiazdy. Unosi się wysoko nad ziemią, emitując sygnał „X”, i co chwilę grozi, że spadnie komuś na głowę, jeśli ten nie kupi subskrypcji. Jest nieobliczalny i potrafi zmienić orbitę pod wpływem jednego tweeta.
Edyta Górniak – Kryształ Ametystu
Patronus niepochodzący z tego wymiaru, wibrujący w częstotliwościach niedostępnych dla zwykłych śmiertelników. Nie atakuje dementorów – on próbuje ich przekonać, że są uwięzionymi duszami z Atlantydy. Zawsze promieniuje wysokim „C” i energią, która potrafi naładować telefon, ale tylko ten z 4000 roku przed naszą erą.
Donald Trump – Pozłacany Megafon
Objawia się jako oślepiający blask pomarańczowej łuny. Jego patronus nie odstrasza złych duchów – on je po prostu zagaduje na śmierć, twierdząc, że są „fake newsami”. Jest największy, najpiękniejszy i zbudowałby wokół Hogwartu mur, za który zapłaciliby śmierciożercy.
Andrzej Duda – Wieczne Pióro
Patronus o niesłychanej dynamice ruchu, zwłaszcza w nadgarstku. Pojawia się zawsze tam, gdzie trzeba coś szybko zatwierdzić, zanim narty zdążą wystygnąć. Choć wygląda na stabilny instrument, ma tendencję do lekkiego drżenia, gdy w pobliżu pojawia się cień Jarosława.
Mark Zuckerberg – Metamfetamina
Zimnokrwisty patronus, który nigdy nie mruga, co pozwala mu na nieustanne skanowanie twoich danych osobowych. Porusza się w rzeczywistości rozszerzonej, próbując wmówić wszystkim, że cyfrowe nogi są lepsze od prawdziwych. Pachnie brakiem empatii.
Gordon Ramsay – Surowy Kurczak
To jedyny patronus, który zamiast wydawać dźwięki, po prostu wrzeszczy na ciebie, że jesteś „idiotyczną kanapką”. Pojawia się w kłębach pary wodnej i rzuca patelniami w każdego, kto nie potrafi dobrze doprawić risotta. Jego obecność sprawia, że nawet dementorzy zaczynają płakać nad jakością serwowanego jedzenia w Azkabanie.
Janusz Korwin-Mikke – Cukierniczka
Patronus sypiący kontrowersjami z taką samą prędkością, z jaką jego właściciel słodzi herbatę. Zawsze pod prąd, zawsze wbrew logice i zawsze z muchą pod szyją. Ma unikalną zdolność do samoeliminacji z parlamentu w ostatniej chwili, tuż przed osiągnięciem celu.
Zenek Martyniuk – Zielony Las
Patronus emanujący aurą wiecznej biesiady. Gdziekolwiek się pojawi, tam znikają troski, a pojawia się tanie wino i ortalionowe dresy. Jego moc polega na tym, że nawet jeśli go nienawidzisz, i tak po pięciu minutach znasz wszystkie słowa jego zaklęcia na pamięć.

