Share

Anaruk — przewodnik po śnieżnej bieli

Schabowy · 3 lutego, 2026

Czy wiesz, że inucici wyróżniają ponad dwa tysiące rodzajów śniegu od kruchego egpoo do puszystego pantu. Naszym przewodnikiem po świecie białego proszku będzie wieczne dziecko ziemi grenlandzkiej — Anaruk.

Przewodnik po mroźnych stanach świadomości

Koks – chemicznie biały, sypki, w smaku gorzkawy. Anaruk mówi o nim „Puch Arktyczny”. Gdy spadnie obficie, cała wioska nie śpi przez trzy dni, intensywnie rzeźbiąc w kościach morsa figurki, których nikt nie potrzebuje. Idealny do szybkiego przemieszczania się psim zaprzęgiem, pod warunkiem, że psy też go powąchały.

Szreń lodowata (znana jako „Kryształ”) – to śnieg twardy, o ostrych krawędziach, który chrupie pod płozami i kaleczy nozdrza. Anaruk wydobywa go z najgłębszych szczelin lodowca. Zapewnia przejrzystość widzenia tak wielką, że widzisz zorzę polarną nawet w południe w zamkniętym igloo. Niestety, gdy topnieje, zostawia w głowie pustkę większą niż tundra po migracji karibu.

Szlaka portowa – szary, ciężki i brudny śnieg z okolic Nuuk. To towar „ochrzczony” pyłem węglowym i tranem. Anaruk sprzedaje go tylko turystom z południa, którzy nie odróżniają prawdziwego opadu od zmielonego styropianu. Powoduje ciężkość kończyn i niekontrolowane próby zaprzyjaźnienia się z niedźwiedziem polarnym.

Qali – śnieg, który osiada na gałęziach drzew (których na Grenlandii wprawdzie nie ma, ale po tym towarze nagle się pojawiają). Jest puszysty, halucynogenny i sprawia, że każda foka wydaje się być twoją zmarłą babcią, która przyszła pogadać o pogodzie. Anaruk dozuje go ostrożnie, używając do tego wyłącznie łyżeczki wykonanej z kła narwala.

Zmarzlina absolutna – to nie tyle śnieg, co stan skupienia. To ten moment, gdy Anaruk patrzy ci prosto w oczy i mówi, że „towar się mrozi”. To najczystsza forma bieli, po której czas staje w miejscu, a ty stajesz się częścią wiecznej zmarzliny. Nie czujesz zimna, nie czujesz głodu, czujesz tylko, jak twoje ego powoli zmienia się w kostkę lodu w drinku wielkiego Bu.

Sastrugi (Zaspy Faliste) – to śnieg rzeźbiony przez wiatr, twardy i ułożony w długie, równoległe linie. W świecie Anaruka to towar „estradowy”. Nie trzeba go kruszyć, wystarczy podążać nosem wzdłuż fali. Daje poczucie, że biegniesz szybciej niż pies prowadzący, nawet jeśli wciąż siedzisz w zaspach po pas.

Firn (Starośnieg) – ziarnisty, przeobrażony, wieloletni. To towar dla koneserów, którzy pamiętają jeszcze czasy przed globalnym ociepleniem. Ma konsystencję grubego cukru i kopie z opóźnionym zapłonem, niczym uderzenie płetwą wieloryba w potylicę. Anaruk trzyma go w specjalnych puzderkach z kłów morsa, zakopanych pod wieczną zmarzliną.

Szlaka „Mokry Puch” – niebezpieczna mieszanka, która przypomina topniejący śnieg z deszczem. To towar „uliczny”, mocno chrzczony wodą z lodowca i cukrem pudrem z przemytu. Po zażyciu masz wrażenie, że twoje ciało waży trzysta kilogramów, a ty sam powoli zmieniasz się w morsa, który zapomniał, jak się pływa.

Anui – śnieg zbierany wyłącznie z cienia rzucanego przez igloo w noc polarną. Jest tak czysty, że niemal przezroczysty. Anaruk twierdzi, że to „dech duchów”. Powoduje, że zaczynasz rozumieć język fok, ale niestety foki zwykle nie mają do powiedzenia nic poza „daj rybę”.

Oficjalny Cennik u Anaruka (Zima 2026)

Walutą obowiązującą w porcie i na tundrze są skóry foki. Pamiętaj, Anaruk nie przyjmuje reklamacji, jeśli towar stopnieje ci w kieszeni parki.

Rodzaj „Śniegu”Cena (w skórach foczych)Uwagi od Anaruka
Koks (Puch Arktyczny)5 skór z młodej foki (bez dziur po harpunie)„Będziesz biegał szybciej niż renifer na dopingu”.
Szreń lodowata (Kryształ)8 skór foki obrączkowanej„Widzisz przyszłość, ale tylko tę mroźną”.
Sastrugi (Linie)3 skóry foki szarej (metr bieżący)„Towar dla tych, co lubią prostą drogę”.
Firn (Vintage)12 skór starego samca morsa„Tylko dla twardych głów. Trzyma dłużej niż zima”.
Szlaka portowa1 ogon foki (promocja)„Dla turystów i desperatów. Nie bierz przed snem”.
Qali (Puch Leśny)10 skór foki marmurkowej„Zobaczysz las tam, gdzie go nie ma”.

Coś podobnego!